Poćmy się

Długość: 65min MP3 (46,8MB) RSS

W tym odcinku o muzyce (że zeszła na psy) i o efekcie cieplarnianym (że będziemy się bardzo pocić).

Martin Lechowicz

Co tydzień Martin Lechowicz próbuje się dogadać. Ale nie tak łatwo się dogadać z...

  • Tomek
    Tomek
    5 lat temu

    Ja widzę tutaj problem z dwóch stron dyskusji.
    Po pierwsze, wiekszosci osob, ktore twierdzily, ze 'teraz tez tworzy sie bardzo dobra muzyke' - chodzilo im raczej o to, ze ONI znaja kilka zespolow, ktore IM sie podobaja. W takim kontekscie to oczywiscie prawda - scena 'alternatywna', czy tez malych, niszowych zespolow bardzo sie rozrosla - glownie dzieki nowym technologiom, ktore pozwalaja nietypowym gatunkom/wykonawcom/stylom na dotarcie do potencjalnie zainteresowanych (gdyz relatywnie jest ich malo).
    Powoduje to rowniez zjawisko ogromnego rozrostu sceny festiwalowej w Polsce - ilosc wydarzen muzycznych jest ogromna, na ktore przyjezdza masa ciekawych zespolow (ktorych plyt przewaznie nie mozna w Polsce kupic) i rowniez maja one bardzo duza frekwencje.
    (na marginesie, bardzo ciekawy artykul o festiwalach w Polsce: http://grape.uw.edu.pl/whar... ).

    Taka sytuacja nie potwierdza jednak tezy, ze z muzyka obecnie swietnie. Gdyz nie sa to przyklady powszechne, uniwersalne i takie, ktore przemawiaja do wszystkich. Albo podobaja sie przez pokolenia jak Elvis albo Mozart.

    Z drugiej strony nie powiedzialbym tez, ze dzisiaj juz nic ciekawego sie nie tworzy. To chyba ogolna tendencja w calej kulturze, ze bardzo trudno dostrzec wybitne jednostki wsrod calosci. Postep, masowosc, marketing utrudnia odnalezienie prawdziwych perelek i wybicie sie geniuszow, gdyz domyslnie propaguje sie sredniactwo. Dokladnie to samo mozna powiedziec o ksiazkach, filmach, malarstwie itd. Porownajmy dorobek ostatnich 15 lat w literaturze z tym, co powstalo w XX w. (nie znam nic w polowie tak dobrego, jak Bulhakow, Camus, Marquez czy Baczynski, Milosz, Herbert). Albo ostatnich 10 lat z latami '80 w kinematografii (od kultowych miesniakow w stylu Schwarzenegera oraz Gwiezdne Wojny po Dekalog Kieslowskiego i Blade Runnera).

    Nie zmienia to faktu, ze sa wyjatki na przynajmniej duza skale. W muzyce przychodza mi do glowy chocby (glownie kobiety):
    - Amy Winehouse
    - Katie Melua
    - Norah Jones
    - Coldplay,

    ale przede wszystkim: Adele,
    ktora pokazuje, ze geniusze muzyczni nadal sie rodza, jest na nich zapotrzebowanie i moga sie przebic. Ta dziewczyna nie ma w sobie 'nic' wyjatkowego poza swoja muzyka - jest marketnigowo 'nieatrakcyjna', 'scenicznie nudna' i antycelebrycka, a jednak jest cudowna i wszyscy to doceniali. Szkoda tylko, ze ma problemy ze zdrowiem...

    A na koniec - rowniez dobra muzyka niszowa potrafi przebic sie do glownego nurtu - glen hansard i jego Once zdobyli Oscara, a musical na tej podstawie zadomowil sie na West Endzie i Broadway'u. Choc nie zmiena to faktu, ze na liscie BBC kroluje Biber...

  • Kuba
    Kuba
    5 lat temu

    Uwielbiam Jaromira Nohavice, słucham go bardzo dokładnie :)

  • Martin Lechowicz
    Martin Lechowicz
    5 lat temu

    No może to jest kwestia gustu, ale dla mnie nudne to jest. I męczące to jest. Po 5 utworach mózg mi się wyłącza. Monotonne klepanie o monotonnym życiu.

    Fakt, fajne jest to przeplatanie hip-hopu warszawskimi klimatami, ale to najwyżej ciekawostka, a nie odkrycie. Może jak się siedzi w gatunku to ma to znaczenia, ale ja tu nic specjalnego nie słyszę. To depresyjne narzekanie, opisywanie frustracji i szarości świata (a raczej własnego postrzegania świata) jest naprawdę mało odkrywcze - cały ten gatunek tak samo wygląda.

  • Martin Lechowicz
    Martin Lechowicz
    5 lat temu

    E tam. Książki to rozrywka. Po to powstały.

  • Martin Lechowicz
    Martin Lechowicz
    5 lat temu

    Tak jest.
    "Obława" Kaczmarskiego powstała żeby ludzie się rozerwali, a Jan Sebastian Bach pisał, żeby się bawić.

    No jak takie ludzie mają podejście do muzyki, to nic dziwnego, że mamy taką nędzę.

    Minister ostrzega: nadmiar zabawy spłaszcza mózg.

  • Martin Lechowicz
    Martin Lechowicz
    5 lat temu

    Pierwsze prymitywne, wulgarne, muzycznie - nędza.
    Drugie lepsze, już trochę bardziej kreatywne. Ale ta sama nędzna półka.

    No jak takie rzeczy będą się kojarzyć z naszymi czasami, to ja zaczynam tęsknić do imigrantów.

  • Paweł
    Paweł
    5 lat temu

    Polecam bardzo Humama Ammar. Jordańczyk, który mieszka w.... Poznaniu ;)

  • Pompa
    Pompa
    5 lat temu

    Z tych śmiesznych to Doktor Albonista, zespół Creampolo (już nie tworzą).
    I o biciu lewaków Kelthuz

  • Kamyk
    Kamyk
    5 lat temu

    akurat sie przeprowadziłeś do wawy to moze sie odnajdziesz w tekstach:P

  • Martin Lechowicz
    Martin Lechowicz
    5 lat temu

    Tak? To zaraz sprawdzę i posłucham.

  • Sknerus
    Sknerus
    5 lat temu

    4. To tylko wibrujące fale w powietrzu, których rytm i zmiany mają
    wywoływać radość. Nie wiem po co przykładać do tego ideologiczne
    dyrdymały.

    Książki to tylko druk na papierze. To jest dopiero bełkot. Elo ;*

  • stach
    stach
    5 lat temu

    Martin, Taco Hemingway odkrycie roku jak dla mnie (jeśli chodzi o polskie kawałki)

  • stach
    stach
    5 lat temu

    1. Muzyka to rozrywka - po to powstała.
    2. Powielanie opinii pseudointelektualnego ogółu o muzyce POP to bełkot.
    3. Słuchaj, baw się i miej własne zdanie
    4. To tylko wibrujące fale w powietrzu, których rytm i zmiany mają wywoływać radość. Nie wiem po co przykładać do tego ideologiczne dyrdymały.

  • Bel_Airr
    Bel_Airr
    5 lat temu

    ja już nawet w tle nie słucham. Nie wiem, zaczęło mnie nudzić, bo już wiem zawsze co będzie, jaki dźwięk w którym miejscu i co zaśpiewają. Musiałbym co chwilę czegoś nowego słuchać. Przerzuciłem się na podcasty, audiobooki i TTS. Polecam :>
    A nie wiem czy słuchałem kiedykolwiek muzyki nie robiąc nic innego w tym czasie. Jeśli chodzi o covery to często są one lepsze niż oryginał. I dobrze że powstają, bo dobre piosenki trzeba odgrzewać, oryginału to nie usuwa przecież.

  • Lukszmar
    Lukszmar
    5 lat temu

    Ja właśnie raczej nie wybieram gatunków muzyki, a po prostu utwory na jakie akurat mam ochotę. Tak, więc zdarza mi się słuchać muzyki klasycznej, a czasem hip hopu nawet czy disco polo :P. Przede wszystkim liczy się, dla mnie nastrój w którym aktualnie jestem i nastawienie. Na przykład jak mam pogodny i dużo energii to chcę posłuchać czegoś żywego i energetycznego.

    Obecnie muzyki słucham najczęściej z radia w samochodzie lub w czasie jakiś podróży z przenośnych odtwarzaczy. Poza tym, przy komputerze jak siedzę i coś robię co nie wymaga zbyt wiele uwagi i mam słuch wolny to wtedy coś sobie puszczam.

    Ostatnio najwięcej chyba słuchałem utworów Lany Del Rey.

    Ja słucham muzyki raczej w tle, ale zdarza się że się skupiam nad utworem jak mam wolną chwile i mnie najdzie ochota. Nad wieloma Twoimi utworami np. Martinie się skupiałem :).

    Hehe jak się metalu słucha - przykłada głowę do belki :P. Tak, niektóre utwory metalowe są spoko, np. właśnie zespołu Metallica czy Iron Maiden.

    Doda nie jest kupą Martinie. Fakt, znam lepszych wykonawców, ale bez przesady. Ma niezły wokal czy głos, może i zmieniony sztuczne, ale mi się podoba. Na dodatek można coś znaleźć w tej jej tekstach czasem ujmującego. Płyty bym nie kupił, ale można czasem posłuchać.

    Tak w ogóle o gustach się nie dyskutuje ;).

    Muzyki jest dzisiaj tyle, że moim zdaniem każdy znajdzie coś, dla siebie tylko trzeba poszukać odpowiednio głęboko. Inna sprawa, że jest sporo badziewia, które powstaje tylko dla kasy i sławy.

    Martina piosenek da słuchać w tle, ale to są piosenki jak ballady, których przede wszystkim słucha się dla tekstu i należy się w nie wsłuchiwać.

    Muzyka podnosi nam tętno, wzbudza emocje, a czasem wręcz staje się głosem pokolenia, a dzisiaj w sumie staje się często głosem subkultur. Dorośli chyba raczej słuchają właśnie muzyki w tle tylko (ludzie po 25-tym roku życia).

    Ja się muzyką nie interesuję i nie wiem co wychodzi w danym roku, więc nie umiem powiedzieć w tej chwili czy powstało coś przez ostatnie 3 lata co przetrwa próbę czasu. W sumie jak tak teraz myślę, to mógłbym sobie stworzyć gigantyczną super playlistę tego co lubię słuchać w różnych momentach życia i pewnie znalazło by się tam materiału do słuchania na okrągły miesiąc co najmniej :P. Innymi słowy jest tyle dobrej muzy, że ja już nie nadążam z zapamiętywaniem tego co mi się podoba (nawet tych starszych hitów).

    Dobre jest Hips don't lie Shakiry!.

    Hehe, tak muzycy często źle kończą i się w dość zepsutym świecie obracają...

    Michael Jackson miał wiele dobrych piosenek, z których cześć na pewno przejdzie do historii.

    Fakt PSy Gangman Style było dość głupie i denne, ale zarazem jajcarskie i miało zabawny teledysk :P.

    Nie jest tak źle Martinie :). Chociaż tu bym się zgodził, że dobra muzyka jest bardziej niszowa niż kiedyś, a coraz więcej ludzi słucha czegokolwiek co jest popularne - są za mało wymagający.

    Płyty CD żyją, bo wciąż można je odtwarzać w aucie ;).

  • Kamyk
    Kamyk
    5 lat temu

    Oczywiście ze nie jest źle z muzyka. Jest źle z tym co lansują w w dużych radiach. Takiego problemu w Wielkiej Brytanii czy juesejach. I najgorsze jest to, ze ludzie nabierają się na to ze taki szit radiowy jest dominujący (jak tu teraz martin postawił teze). a odnosnie takich turbo grup jak queens albo stonsi- to jest jak z wygrana w lotka- mala jest szansa ale jak już odpowiedni ludzie sie znajda i beda mieli warunki, to raz na jakis czas taka legenda powstanie. Co do muzyki dzis, to w kazdym gatunku są mocne debiuty czy choćby jakieś komety w ostatniej dekadzie.

, żeby skomentować.