Żarłok zjadł mu króliki!

Długość: 4min RSS

Odgrzewany kotlet. FUCKT szkaluje dobre imię Żarłoka! Muszę się odgryŹć! Nieprzewidziany odcinek zastępczy, gdyż pierwszy odcinek sprawia wiele kłopotów, by go ukończyć.

Żarłok

Żarłok is coming

  • stach
    stach
    5 lat temu

    Bajaderki lubię i też planuJEM jakiś odcinek o nich, ale nie mam pomysłu jeszcze. Dziwi mnie czasem różnica w cenie od 1zł za dobre bajadery aż po 3.50 :/ bajeranckie "jezyki" polane czekoladą i nabite kolcami.

    Co do obsługi w sklepach to mam wrażenie że dobra jest tak na oko 30-40%.

  • Stefan
    Stefan
    5 lat temu

    Kupowanie nie zapakowanych produktów z Biedronki to ryzykowny biznes, a to z kilku powodów:
    1. Ludzie nie ubierają rękawiczek i łapią ten towar łapami. Żeby jeszcze kupowali co złapią, ale nie. Oni przebierają. Wkurza mnie to!
    2. Pamiętam jak kiedyś patrzyłem jak uzupełniają komory z bułkami. Przyszła kobieta ze skrzynką bułek. Jakoś nie chciało się jej przekładać. Wzięła tę skrzynkę i ja przechyliła. Bułki poszły ale na podłogę (mytą niedawno i lekko zabłoconą w dodatku, bo to była zima). Z mocno zdziwioną miną rozejrzała się wokoło, czy ktoś to widział. Mnie uznała najwidoczniej za słup i wrzuciła to wszystko z podłogi do komory. No masakra.

    Poza tym w innym sklepie jak byłem kupić coś słodkiego, to miałem okazje popatrzeć jak kobiety sprzątają. Wszedłem do sklepu i stanąłem przy ladzie. Dwie kobiety zajęte sobą zaczęły coś tam rozmawiać ze sobą (klient to powietrze). Nagle ta która sprzątała podłogę miotłą, wzięła tą miotłę i zaczęła zmiatać półki, na których układane są np. pączki. Jechała tą miotłą od góry do dołu. Na dole była skrzynka ze wszystkim co danego dnia im zostało z tych półek. I tak zmiotła te śmieci na pączki.
    A ja głupi powiedziałem: Poproszę pączka. I dostałem pączka ze skrzynki. Nawet nic nie powiedziałem. Zjadłem go z lekkim niesmakiem. A jak wróciłem do domu, to się zorientowałem co zrobiłem. To chyba z powodu szoku jaki doznałem podczas oglądanie tej sceny, blokad mózgu. A może tak bardzo chciałem go zjeść, że puściłem tę zdarzenie w niepamięć. Jednak to wszystko przypomniało mi pewną scenę:

    https://youtu.be/q9ut3jdWBV...

  • Stefan
    Stefan
    5 lat temu

    Rzeczywiście są czasami wyjątkowe firmy i dostają drugą szansę.
    Po tych wszystkich wpadkach z kiełbasami, to kupuje tylko te powyżej 20 PLN za kg. No chyba, że to Mortadela, bo mam do niej słabość. Zazwyczaj proszę o pokrojenie Mortadeli na 1,5 cm grubości plastry, wtedy jak taki położę na pyszną bułkę wrocławską posmarowaną masłem to mnie mniam. Nie mogę się powstrzymać. Poza tym jest drobno mielona i wydaje się być bezpieczna. Choć zawsze się zastanawiałem ile jest w niej mięsa, a ile wypychaczy (może Żarłok wie?).
    Jedyna metoda walki z ciałami obcymi w pokarmie to jeść delikatnie. Po tych przygodach z połamanymi zębami to potrafię też wyczuć ości, a nawet widelec. Tak widelec, bo czasami jem tak nieostrożnie (jak Żarłok na filmach), że nagle uświadamiam sobie że gryzę widelec. Gdybym to zrobił po staremu, to efekt byłby okrutny dla mnie, no i oczywiście to byłaby wina widelca, za co musiałby zostać wywalony.
    Poza tym umiejętność wyczuwania różnych rzeczy zębami przydaj się podczas jedzenia makreli wędzonej. Nie trzeba się bawić w wybieranie ości. Można jeść jak mięso, a później wypluć co nie trzeba. Ale z tego co zauważyłem to mało kto tak robi, nie ma odważnych na świecie.

    Orzech jem pojedynczo i też je obserwuje, bo te małe pyszne dranie mogą mieć niespodzianki, o których wspomniałeś.

    Nugata nie znam, ale na zdjęciach wygląda pysznie. Na pewno go kupie, nawet jak będzie kosztował więcej niż 3 PLN :D Trochę przypomina mi Marcepan'a z Lidla. A po niego czasami mi się zdarzało iść jak zombie na głodzie. Poza tym z cukierni korzystam rzadko bo mają drogo, ale że dobrze, to właśnie wtedy zachodzę jak mi się przypomni, że jakość jest ważna. A jak już tam jestem to kupuję Bajaderkę. Ten twór cukierniczy jeśli jest zrobiony przez hojnych cukierników i polany czekoladą to nie ma konkurencji. Może Żarłok zrobi test 500 najlepszy bajaderek w Polsce? :D

  • stach
    stach
    5 lat temu

    W kiełbasie trafiają się czasem chrząstki, w kabanosach również, więc w sumie trzeba by je jeść zawsze ostrożnie. Ja w kiełnie nic nie spotkałem. Może dlatego że rzadziej jem (choć uwielbiam) i wtedy jak już jem to wybieram tę z wyższej półki, bo różnica bywa niebotyczna.
    Moja śruba była jednym z "orzeszków" które najpierw musisz wziąćdo ręki i potem do ust. Wić racja - gdyby było coś twardego, to z racji moich zębów BIEDNYCH [jeden już po leczeniu kanałowym] firma traci klienta.
    Choć z drugiej strony to, w NATURZE też się to trafia. Jestem fanem orzechów, i np włoskie - często robią cukiernie takie kremy/sosy [np sos węgierski czy burgundzki na słodko do naleśników] no i w tego typu produktach BARDZO PRAWDOPODOBNE że będę łupiny. Jest bardzo ciężko uniknąć tego.
    Np cukiernia Delicje - ostatnio kupiłem nugat (jakaś wariacja nt nugatu) no i miedzy zęby wszedła łupina, a że byłem w górach, to mnie aż ząb ten kanałowo leczony rozbolał - bo był sąsiadem łupiny.
    No i nie pierwszy raz u nich mi sięto zdarzyło, ale wybaczam, gdyż nawet jak mama u mnie robi ciasto, to cholera jest bardzo ciężko przebrać te włoskie orzechy. Bo nawet może się trafić nie łupina, a ta część twardsza pomiedzy mózgiem orzecha.
    No a do Delicji wracam zawsze. Nawet mam nadzieje że kiedyś o Delicjach nagram odcinek ŻTV. Nie wiem ile mają oddziałów w PL [Katowice są i Ustroń na pewno są]. Otworzyli też swoje naleśniikarnie i to jest miód, który kiedyś mam nadzieję, na pewno zagości na łamach żTV, bo naleśniki mają pyszne!

    Wiec w sumie firmie jestem w stanie dać 2gą szanse. Choć jesli kupuję coś z NAJNIŻSZEJ PÓŁKI i od razu tam zjanduję coś co mnie nie pokoi-to od razu firma traci klienta i nawet jestem w stanie wyrzucić jadło w EXTREMALNYCH przypadkach. Bo to może oznaczać, że to nie była półka najniższa, ale.... PODŁOGA! ;)

  • Stefan
    Stefan
    5 lat temu

    Z tymi znaleziskami to jest tak, że się to znajduje podczas jedzenia. Czyli coś trafia do ust i tam się przekonujemy, że coś poszło nie tak. Pół biedy jak to jest np. folia w kiełbasie (znalazłem 2 razy) albo kawałek plastiku (coś co jest na szyjkach od butelek plastikowych, też znalezione w kiełbasie 1 raz). Najbardziej traumatyczne są twarde przedmioty, bo one kosztują połamanie zębów (pączek z jakimiś kamykami). Jak znajduje coś w jedzeniu to jestem bardzo wkurzony i na ogół wtedy dana firma traci klienta.
    Nie każdy ma takie mocne zębiska jak ten człowiek:

    https://www.youtube.com/wat...

  • stach
    stach
    5 lat temu

    W tym tygodniu. Na facebooku żtv będę ogłaszał w co można się zaopatrzyć przed oglądaniem kolejnych odcinków. W pierwszym odcinku będą Chipsy firmy "Intersnack", w których co prawda śruby nie znalazłem, ale coś mniejszego , do końca nie wiem co i próbuję się dowiedzieć. Mega produkcja - 7 scenerii, 3 aktorów, pełno montażu, myślę że długo nie przebiję tej produkcji :)

    Aha, na żTV nie będzie aż tak dobrze ze ZDROWYM jedzeniem :) Zdrowe też będzie, ale obawiam się że tego mniej zdrowego będzie więcej.
    Ja akurat mcDonaldsy lubię, ale jem je niezwykle rzadko (raz, dwa na rok dosłownie, kiedys więcej) i mam nadzieje że dla żTV więcej sobie tego pojem. A sama śruba mnie nie dziwi już raz znalazłem śrube w żarciu. Dokładnie w ORZESZKACH ZIEMNYCH w "opatulinie" chipsowej - taki orzech w skorupce z chrupka czy chipsa. No i wyobraź sobie że ta śruba była opatulona tym chipsem!!! :D Teraz żałuję że to kiedyś wyrzuciłem, bo miałbym niesamowity materiał do żTV. Ale poważnie-byłem w szoku , choć na zdrowy rozum - każdemu może się zdaŻyć ;)

  • Stefan
    Stefan
    5 lat temu

    Ja na miejscu Żarłoka bym się długo zastanowił nad Big Macami. Nie od dziś wiadomo, że jedzenie tego czegoś może być szkodliwe:

    https://www.youtube.com/wat...

  • Stefan
    Stefan
    5 lat temu

    Kiedy będą recenzje? Bo nie wiem co jeść, a chciałem jeść zdrowo i tanio.

, żeby skomentować.