W krainie czarów

Długość: 89min MP3 (64,3MB) RSS

Za 10 lat Polska ma być potęgą gospodarczą, a Rosja się rozpadnie - tak przewiduje renomowany ośrodek przewidywań przyszłości Stratfor. Tymczasem w Danii banki pożyczają ludziom pieniądze każąc sobie płacić... negatywne odsetki! Zdaje się, że żyjemy po drugiej stronie lustra.

Martin Lechowicz

Jest sprawa. Trzeba pogadać.

  • Stefan
    Stefan
    5 lat temu

    Jest nadzieja dla Polski, posłuchajcie!

    https://www.youtube.com/wat...

  • Lukszmar
    Lukszmar
    5 lat temu

    Świat stanął na głowie Panie... Może to zbiorowe szaleństwo, a może zbiorowa histeria, a może zwyczajna pomyłka, a może jakiś super hiper skomplikowany spisko-plan bankierów, banksterów i polityków :P.

    Dobra Martinie, to w poniedziałek idę do banku, wezmę kredyt i będę się domagał żeby teraz oni mi płacili odsetki i będę udawał głupiego - zobaczymy co oni na to :P.

    Debile dużo obiecują i fajnie gadają zdaniem większości ludzi, więc chyba muszą rządzić xD.

    No jak to Martinie nie lubisz ogórków?! Cała Polska w ogórkach :D.

  • Martin Lechowicz
    Martin Lechowicz
    5 lat temu

    No ale to się właśnie kupy nie trzyma. Trzymanie pieniądza nie może być nigdy bardziej ryzykowne niż posiadanie wierzytelności, jeżeli wierzytelność ma się zmienić ostatecznie w te pieniądze. Po to się ma wierzytelność, żeby ją zamienić w końcu na pieniądze, więc to nie może być sposób ucieczki od pieniądza.

    Chyba, że to kredyt, który się oddaje potem w złocie. No ale nie ma takich.

    Wierzytelności parają razem z walutą, w szczególności obligacje. Kiedy upadła stara marka niemiecka sprzed hiperinflacji, to wszyscy którzy mieli obligacje w tej walucie zmieniły się w pusty papier kiedy wprowadzono nową. Obligacja to umowa i ta umowa mówi, że skarb państwa ma oddać taką-a-taką sumę w takiej-a-takiej walucie. I w tej walucie odda, a nie w innej.

    Najwięcej więc stracą ci, którzy mają i walutę i obligacje w tej walucie i oszczędności w banku w tej walucie i ci, którzy dali komuś pożyczkę w tej walucie.

    Ktoś powie, że jest sytuacja, w której ktoś by dał komuś pożyczkę na -5% i na tym zarabiał: sytuacja deflacji. Bo jeżeli dziś mogę za 5zł kupić chleb, a za rok dwa chleby, to jak gość mi odda 5zł które mu dałem za rok, to po roku mam dwa razy więcej. Więc warto mu nawet płacić za to, żeby wziął kredyt - ktoś powie.

    A ja powiem, że jest głupi. Bo bardziej mu się opłaca w ogóle nie dać żadnej kredytu, tylko trzymać pieniądze. Nie będzie musiał nikomu płacić a po roku będzie mieć tyle samo.

    Nie ma takiej sytuacji, w której opłaca się komuś płacić za to, żeby od ciebie pożyczył, bo zawsze lepsza od tego jest nie pożyczać nikomu.

    Albo pożyczyć samemu sobie.

  • Martin Lechowicz
    Martin Lechowicz
    5 lat temu

    I tradera, i Simona Blacka i Tima Price'a i Free Talk Live słucham i innych.

  • stach
    stach
    5 lat temu

    Słyszę, że czytasz tradera. :)

  • stach
    stach
    5 lat temu

    OK - nie próbuję zrozumieć

  • stach
    stach
    5 lat temu

    Poszukalem troche i to jest chyba jednak kredyt w DKK, a nie we Frankach. To jest kredyt inwestycyjny a nie hipoteczny, a takie kredyty w CHF w Danii to egzotyka.

  • stach
    stach
    5 lat temu

    Bank ustala oprocentowanie Libor+ marża
    Libor jest ujemny, bo bak Szwajcari każe sobie płacić za przechowywanie pieniędzy, a marża mała.

    Z innej beczki - podobno w czarnej dziurze za horyzontem zdażeń wymiary zamieniają się miejscami - to co było czasem jest teraz odległością.
    Coś takiego ma być w finansach. Spadamy w czarną dziurę zadłużenia - to teraz np czas zamieni się z odsetkami.
    Ale to już fizyka finansowa powinna wyjaśnić.

  • KtośUprzednioZnanyJakoPakun
    KtośUprzednioZnanyJakoPakun
    5 lat temu

    Zgadzam się, że te prognozy tego Instytutu są dość dziwne. Nastrajają do mocno sceptycznego myślenia. Tym bardziej dziwią mnie radykalne prognozy, które stawia Martin. Czasem mam wrażenie, że wolnorynkowcy czekają na jakiś "wielki kryzys" jak ortodoksyjni marksiści na rewolucję.

    Dobrym przykładem takich przepowiedni jest sprawa ubezpieczeń społecznych. Ile już razy ZUS miał zbankrutować? Podobno w miało się to stać w 2015 (http://www.wprost.pl/ar/972..., chociaż jakiś czas temu zostało to przeniesione na 2020 (http://finanse.wp.pl/kat,10.... Nie będę przytaczał predykcji profesora Rybińskiego, bo po co kopać leżącego. Czy to naprawdę jest wiarygodne?

  • Martin Lechowicz
    Martin Lechowicz
    5 lat temu

    A, że bank zarabia na relacji między walutami?
    No, to by trochę wyjaśniało. Ale jakoś strasznie dziwacznie by to musiało być zorganizowane.

    Bardziej się tu domyślam wpływu wesołego drukowania waluty Europejskiego Banku Centralnego (właśnie zaczęli akcję) i zachęcania do ekspansji kredytowej ponad granice rozsądku.

    To nie jest żadna tajemnica, że banki i kraje coraz bardziej desperacko próbują wywoływać inflację i przyspieszyć prędkość wymiany pieniądza. A że zerowe stopy procentowe nie poskutkowały, to co im zostało? Negatywne. Absurd, ale to logiczna konsekwencja polityki finansowej.

  • stach
    stach
    5 lat temu

    W artykule tego nie ma. Ale to chyba kredyt we Frankach. Wtedy to ma trochę sensu.

  • Martin Lechowicz
    Martin Lechowicz
    5 lat temu

    Heh, daj znać jak ci już zaczną dawać procenty ujemne!

  • Tomek
    Tomek
    5 lat temu

    A ja uważam, że jest to bardzo logiczne postępowanie. Spełnia się po prostu wszystko, co przewidujesz od jakiegoś czasu (dawna?). Waluta upadnie,

    Jeżeli bank pożycza Ci pieniądze i jeszcze za to płaci, to znaczy, że uważa, że trzymanie pieniądza jest obecnie dużo bardziej ryzykowne niż posiadanie wierzytelności. Jeżeli bankierzy w Danii, dając kredyt np. na 5 lat, ustalają ujemną stopę procentową , to tak naprawdę przewidują, że ich waluta padnie na łeb w ciągu tych 5 lat. A zwykle tak jest, że najwięcej stracą Ci, co posiadają gotówkę/oszczędności w momencie upadku waluty (inflacja itp.). Gdy wszystko wróci do normy po kryzysie (tu oczywiście można się spierać), wierzytelności będą musiały być oddawane w 'zdrowym' pieniądzu, czyli dużo bardziej wartościowym z perspektywy banku aktywie.

    Oczywiście to jest próba pewnej racjonalizacji postępowania banków. Ale mi się wydaje, żę może to być dosyć prawdopodobne. Wieszczenie kryzysu nie jest znowu takie rzadkie. Z drugiej strony te ujemne stopy, to może być po prostu bezmyślny wynik jakiegos modelu ekonomicznego, który używają banki, a który nie ma nic wspólnego z rzeczywistością obecnego świata... Jeżeli ktoś Ci daje za darmo pieniądze (bank centralny), to czemu 10% nie oddać innym?

  • stach
    stach
    5 lat temu

    Wlasnie przed chwila sprawdzielm oprocentowanie na moim koncie oszczednosciowym w Danii. Yeah!!! Jestem na plusie - zarabiam rocznie na moim wkladzie +0.05%. Plus, plus. Ale kasa!

    A tak na powaznie, to wszystkim ktorzy jeszcze wiaza swoja przyszlosc z jakims europejskim panstwem, jakimkolwiek, ja radosnie, z calego serca, serdecznie wspolczuje. Jak to wszystko pieprznie, to Republika Weimarska z poczatku lat 20tych bedzie sie jawila jako radosne, wzglednie stabilne gospodarczo Panstwo.

  • Martin Lechowicz
    Martin Lechowicz
    5 lat temu

    Żeby nie było, że sobie takie newsy wymyślam: http://www.nytimes.com/2015...

, żeby skomentować.