Po co nam przepisy ruchu drogowego

Długość: 117min MP3 (69,9MB) RSS

dziś długo. byli dwaj goście i rozmawialiśmy jak kierowca z kierowcą. o pord i wypadkach. kilka brutalnych opisów katastrof w ruchu drogowym. ciekawa dyskusja, w której nie zgadzam się z Kudłatym i równie ciekawa, w której zgadzam się z Adrianem. zapraszamy do słuchania.

Becia

Prawniczek, czyli o prawie łopatologicznie

  • Lukszmar
    Lukszmar
    8 lat temu

    Ech Polska i ten nasz ruch drogowy. Niedaleko domu moich rodziców od ponad roku stoją znaki z ograniczeniami do 30km/h, bo są niebagatelne dziury (niedaleko Lublina). Co roku łatają je trochę, a na następny rok jest znowu to samo, a nawet gorzej. Natomiast znaków nie zdejmują, a to normalna droga, niezabudowana w sporym kawałku, można by spokojnie jechać 90km/h, albo więcej gdyby tylko była równa nawierzchnia.

    Ja bym jednak poszedł w stronę większego zaufania do ludzi i zlikwidowałbym generalnie wszystkie ograniczenia prędkości. Obowiązki nie rozmawiania w samochodzie przez telefon, zapinania pasów, itp. Jeśli chodzi o alkohol uważam, że każdy sam powinien znać swoje możliwości i jeśli uważa że może jechać to niech jedzie, podobnie jeśli chodzi o wszystkie inne używki. Jednak jeśli spowoduje wypadek w jakiś sposób i będzie miał powiedzmy więcej niż 0.25 mg alkoholu w 1dm^3 powietrzu to czekają go ciężkie konsekwencje w tym nawet dożywocie lub właśnie kara śmierci, jeśli to on by spowodował go i ktoś by zginął. Generalnie zaostrzyłbym też wszelkie kary za wypadki, dla osób które je spowodowały nawet nieumyślnie, bo najważniejsza jest moim zdaniem odpowiedzialność jednostki.

  • Becia
    Becia
    8 lat temu

    myślę, że 90% pord i znaków drogowych jest po to żeby policja/SM mogli wlepić mandaty ;/

  • Daniel K
    Daniel K
    8 lat temu

    Ja nie rozumiem stawiania znaku STOP na skrzyżowaniach gdzie jest dobra widoczność. Chyba stawia się go po to żeby policja mogła wlepić mandat za nie zatrzymanie się przed przelatującym wiatrem.

, żeby skomentować.