Szkoła Rodzenia 7 komentarzy 2015-02-19

Konie, wąsy i okręty

Długość: 14min MP4 MP3 (6,7MB) RSS

Malarka (zawodowa) opowiada o malowaniu. Myślałem, że malarze już wyginęli, ale gdzie tam! Mam nadzieję, że odcinek was trochę zainspiruje. Elizę możecie znaleźć na blogu "Wiśniowy nalewacz".

Martin Lechowicz

Spłodziłeś coś ciekawego, ale nie doszło do porodu? Masz górę pomysłów, ale boisz się zacząć? Czujesz parcie i nie wiesz co zrobić? Szkoła Rodzenia pomoże każdemu, kto czuje potrzebę rodzenia. Wszystko jedno czy to książka, film, komiks, piosenka, czy produkcja kapeluszy z czekolady. Bo nie wystarczy spłodzić - trzeba jeszcze urodzić. Martin Lechowicz - autor piosenek, książek, komiksów, podcastów, videocastów, gier - to gość, który ma kupę doświadczenia, kupę sukcesów w tym co robi i dużo przydatnych wskazówek dla każdego, kogo ciągnie i pcha w stronę tworzenia. Program jest dla tych, którzy chcą popracować i chcą mieć wyniki. Wszystkie odcinki dostępne tylko dla mecenasów radia Enklawa.

  • Martin Lechowicz
    Martin Lechowicz
    5 lat temu

    No właśnie podobno niczym szczególnym. Tak Eliza powiada, w każdym razie.

  • Marius
    Marius
    5 lat temu

    Na czym polega przewaga malarstwa olejnego nad np. akrylowym? Poza widełkami cenowymi oczywiście :)

  • Lukszmar
    Lukszmar
    5 lat temu

    Hehe już kilka osób mi to mówiło, ale ja bym nie chciał robić szajsu, a na coś dobrego nie mam czasu. Toteż może kiedyś. Póki co pozostaje mniej lub bardziej aktywnym słuchaczem enklawy i odwyku :).

  • Martin Lechowicz
    Martin Lechowicz
    5 lat temu

    O! Aż się prosi o podcast.

  • Lukszmar
    Lukszmar
    5 lat temu

    Jestem pracownikiem naukowym w jednym z instytutów PAN :).

  • Martin Lechowicz
    Martin Lechowicz
    5 lat temu

    A jaką masz pracę?

  • Lukszmar
    Lukszmar
    5 lat temu

    Kurcze, aż mnie zachęciła do kupienia jakiegoś obrazu :).
    Moi rodzice też kupili sobie takie standardowe obrazy swojego czasu np. okręt na falach :P. Tak, wiec potwierdzam są wciąż malarze którzy malują głównie na zamówienie, a oprócz tego od czasu do czasu malują coś swojego i część z tego sprzedają, a część nie.
    Zgadzam się też, że robiąc coś ze swojej pracy w szczególności długo i uporczywie co się średnio podoba (bo niektóre elementy mogą się średnio podobać nawet jak się lubi robić całość) to po pracy czasami człowiek ma już tego trochę dość i chce się zająć czymś innym. Ja na przykład tak czasem mam, chociaż lubię swoją pracę :).

, żeby skomentować.