D do broni

Długość: 63min MP3 (37,8MB) RSS

Dziś o tym, kto jest mężczyzną, kto powinien walczyć i o co. Samoloty, które spadają mimo kóz i kawały oraz szpiedzy, szpiedzy...szpiedzy, czyli jak żyć?

Becia

Prawniczek, czyli o prawie łopatologicznie

  • stach
    stach
    5 lat temu

    Takie myślenie roszczeniowe kobiet powoduje, że coraz mniej mężczyzn jest gotowa wejść w związek małżeński. To nie tylko Becia, to powszechne jest.

  • stach
    stach
    5 lat temu

    Żadne "D" nie pójdą na ćwiczenia, jeśli określenie "niezdolny w czasie pokoju" jeszcze coś znaczy. Nowe rozporządzenie zrównuje tylko mężczyzn, którzy po zniesieniu powszechnego poboru nie mogli być wzywani, tak jak ci, którzy taką służbę odbyli. Teraz już wszystkie "A" będą mogły.

    "Prawie każdy ma kategorię D."
    Jaka bzdura... Komisje masowo dają właśnie "A", bo nie chce im się grzebać w dokumentacji, jak i tak "wszyscy idą do rezerwy".

    "Jestem gotowa, aby wezwali męża do wojska."
    A ja jestem gotowy na to, żebyś dostała raka.

  • Jacek
    Jacek
    5 lat temu

    To sa jedne z najciekawszych komentarzy jakie czytałem tu kiedykolwiek. (czyta dalej)

  • stach
    stach
    5 lat temu

    1. Gdyby Polacy w 1920 myśleli tak jak Ty, to dzisiaj rozmawialibyśmy po rosyjsku pijąc wódkę szklankami.
    2. Gdyby Polacy w 1863 myśleli tak Jak Ty, to byśmy dzisiaj 5 razy dziennie kłaniali się w kierunku mekki i studiowali koran
    3. Gdyby Kurdowie w 2014 myśleli tak Jak Ty, nie obroniliby Kobane, skazując swoje kobiety i dzieci na gwałty i rzeź.
    Nie ważne czy jest rok 1415 czy 2015 jak jest wojna (która moim zdaniem nam nie grozi) to od determinacji ludzi ich ilości i waleczności bardzo wiele zależy.

  • Lukszmar
    Lukszmar
    5 lat temu

    "Za wszelką cenę" moim zdaniem nie jest takie super na przykład. Chociaż fakt, też nie najgorsze. Generalnie też lubię Clinta Eastwooda :).

  • Becia
    Becia
    5 lat temu

    twierdziłeś, kiedyś przynajmniej, że jak farmer w Teksasie zabije włamywacza, to dobrze i dobrze, że jest dostęp do broni, a teraz mówisz, że jak Miś mnie obroni w czasie wojny to źle? to się w końcu zdecyduj!

  • Becia
    Becia
    5 lat temu

    wszystko :) jeśli uważasz inaczej podaj przykład, jakiegoś jego, albo z nim filmu, który nie jest fantastyczny?

  • Lukszmar
    Lukszmar
    5 lat temu

    Ja nic nie wiedziałem o tej 19, sory :P.

    Ja się będę starał chronić moją rodzinę, bo już niedługo ją będę miał :). Z tym, że wciąż Bóg / Jezus i Jego prawo pozostanie dla mnie najważniejsze.

    Z tą służbą, to wątpię jednak. Niby straszą, straszą, ale nikogo nie zmuszą kto nie będzie chciał. Chyba, że już naprawdę wojna wybuchnie. Martin o tym mówił niedawno i ja się tutaj z nim w pełni zgadzam - co mi zrobią jak nie będę chciał pójść. Każą szczoteczką czyścić kibel? Będą poniewierać? Wsadzą mnie do więzienia? Trudno. W czasie wojny akurat więzienie może być bezpieczniejszym miejscem, a jak nie będzie wojny to potrzymają trochę pewnie i się znudzą. Mogą mnie jeszcze też zabić, ale wtedy to i tak mi będzie wszystko jedno co nie, a oni stracą obywatela.

    Ćwiczenia zawsze przydają moim zdaniem - w końcu w zdrowym ciele zdrowy duch :). Chociaż niekoniecznie ćwiczenia ze sztuk walki czy użycia broni.

    Hehe Beciu, przed atakiem nuklearnym nawet miliard dodatkowych poborowych nikogo nie ochroni :P. Przed takim atakiem tylko tarcza antyrakietowa lub kosmiczne lasery na orbicie do strącania rakiet coś mogą poradzić. Inaczej to tylko pod ziemię, do schronów na lata, albo spieprzać z terytorium ataku. Zresztą jak ktoś ma nas bombardować bronią nuklearną (np. Putin) to ja radzę od razu wywiesić białą flagę. Wiem, pewnie przez ten wpis zaraz trafie na listę anty polaków :P.

    Heh "udający katolika Bronisław Komorowski" powinno dodać jak z 60-80% obywateli w tym kraju, którzy wychodząc z kościołów zapominają co tam do nich mówili i robią swoje.

    Chociaż rzeczywiście to co podpisał Bronek średnio jest wolnościowe i wydaje się jakimś dziwactwem, paranoją i skrajnością. Innymi słowy mała grupa próbuje narzucić znowu większości swoje wartości - hura nasza Polska demokracja :P.

    Beciu i kobieta i facet się powinni opiekować sobą i dziećmi. Tylko trochę inaczej to robią zazwyczaj. Oboje powinni być odpowiedzialni.

    Drogi Jacku, spoko małżeństwo nie jest, dla wszystkich :P.

    Ja jednak jestem za tym, że Bóg i jego prawo jest najcenniejsze dla chrześcijan lub ewentualnie pewne zasady których nie należy łamać, choćby nie wiem co.

    Ja Beciu w ostateczności tylko posunę się do przemocy. Generalnie zasłonię moją rodzinę własnym całej jak będzie trzeba, ale liczę że po prostu uciekniemy lub jakoś inaczej to załatwimy.

    Beciu w starym testamencie rzeczywiście było inaczej (zasada oko za oko i ząb za ząb), ale czy Ty naprawdę chcesz być sądzona według zasad starego testamentu? To nowego mamy moim zdaniem przede wszystkim przestrzegać, a stary może dawać tylko pewne wskazówki odnośnie tego co się Bogu podoba a co nie. Przemoc, jest przemocą niezależnie od przyczyny, tak moim zdaniem uczył Jezus i dlatego tutaj mam podobny dylemat jak Martin czy Kaziq. Należy wybaczać, próbować łagodzić spory i starać się miłować nawet wrogów.

    Hehe, nie Beciu, nie wszystko co robi Clint Eastwood jest fantastyczne :P.

  • zajadacz
    zajadacz
    5 lat temu

    Życzę powodzenia w obronie swoich praw własności do nieruchomości w sądzie, jak przyjedzie Ci do domu kilku kolesi z karabinami. Rozumiem, że sąd na nich wymusi respektowanie Twojego prawa własności?

    Zgadzam się, że nie warto przywiązywać wagi do rzeczy materialnych podczas wojny, ale warto przeżyć jeśli można. Zakładając, że masz w domu zapasy wszystkiego na 2-3 tygodnie, to jeśli od razu nie uciekłeś (po pewnym czasie dużo trudniej uciec niż od razu), warto jednak nie dopuścić kogoś do przywłaszczenia zawartości domu (ściany dalej będą jak nie zbombardują). Podczas wojny ciężko jednak wziąć wszystko co masz, zapakować w samochód i zwyczajnie odjechać, bo pierwszy patrol, który Ciebie zatrzyma i przeszuka spowoduje, że w najlepszym przypadku będziesz bez zapasów i bez samochodu. W najgorszym przypadku Ciebie ostrzelają i zabiją.

    Całkowicie się zgadzam, że nie warto iść do wojska (nigdzie nie napisałem że warto), pisałem jedynie o obronie tego co moje.

    Zakładając optymistyczny scenariusz, że jeśli zmieni się mafia (państwo) zajmująca dane terytorium i uzna akty własności starej mafii, to można całkowicie olać samą obronę nieruchomości i czym prędzej "oddalić się w bliżej nieokreślonym kierunku".

  • Lukszmar
    Lukszmar
    5 lat temu

    W sumie racja, tylko idąc w tym kierunku z argumentacją, to zaraz ludzie od taktyki wojskowej by Ci pewnie Martinie zarzucili, że jak każdy będzie bronił siebie w swoim mieszkaniu (czy tym które wynajmuje), to nikt się może nie obronić, bo siły będą rozproszone.

  • Martin Lechowicz
    Martin Lechowicz
    5 lat temu

    No nie, bo tu chodziło o obronę swojej nieruchomości. A ja wynajmuję.

    Poza tym jak bronię tego, żebym miał gdzie mieszkać, to bronię przecież siebie, a nie mieszkania. To mi będzie zimno, a nie podłodze w bloku. Podłodze jest naprawdę wszystko jedno. Więc jak się "broni domu"? Nie wiem.

    A jeszcze bardziej poza tym, to żeby bronić swojego domu to trzeba by właśnie NIE IŚĆ do wojska. W wojsku się niczego nie broni, tylko się wykonuje rozkazy. A twoi przełożeni to mają twój dom głęboko w dupie. Jeżeli jakiegoś domu będą bronić to ewentualnie apartamentów prezydenta.

    A własność nieruchomości to jest prawo. A prawa się nie broni karabinem, tylko ewentualnie w sądzie. W armii to można bronić ewentualnie porządku prawnego państwa, bo jak się zmieni to cała własność przestanie być własnością.

    Ale akurat porządek prawny w Polsce jest tak do dupy, że bym jeszcze dopłacił temu, kto go zmieni. I wyniki ankiet pokazują, że chyba wielu Polaków podziela mój pogląd, bo mniej niż 20% poszłaby dobrowolnie do armii.

    Widać ludzie nie są aż takimi idiotami jak się może wydawać.

  • Martin Lechowicz
    Martin Lechowicz
    5 lat temu

    Becia ma absolutnie rację z tym zdaniem: to nie jest jej Bóg. Ten Jezus z Biblii w każdym razie.

    Ale nie ma się co przejmować, mało kto jest.

    "Bóg lubi ludzi walecznych"? Islam zaprasza.

    Nie wiem czy może być coś bardziej oczywistego: oto jest facet, który nie broniąc się kompletnie, bez żadnej winy, milcząc przed sędzią daje się zabić śmiercią przestępcy i każe siebie naśladować.

    Jak po kimś kto mówi "kto nie ma w nienawiści dzieci i żony nie może być moim uczniem" oraz "kochajcie nieprzyjaciół" można się spodziewać że będzie oczekiwał po swoich uczniach zabijania nieprzyjaciół w ramach obrony dzieci i żony?! Jak można uważać się za ucznia kogoś kto powiedział wprost, że żona i dzieci nie mają żadnego pierwszeństwa i mówić wprost: "żona i dzieci mają pierwszeństwo"?

    Toż trzeba być ślepym jak kret, żeby nie widzieć jakie priorytety miał Jezus: to, żeby nam było zdrowo, miło, bogato i fajnie tu i teraz naprawdę nie było priorytetem. Jeżeli było to wszyscy pierwsi chrześcijanie dawali się prześladować, męczyć i zabijać bez powodu - czyżby znali innego Jezusa? Jezus umarł podobno też za przestępców, za gwałcicieli i za morderców - a nie tylko za porządne rodziny.

    Rozumiem konieczność, rozumiem strach i słabość, ale nie rozumiem jak można tak fałszować obraz biblijnego Jezusa.

    Czy w jego oczach zabicie człowieka za którego cierpiał to coś za co rozdaje błogosławieństwa? Życie twojej córki jest ważniejsze niż życie innego człowieka? A życie wieczne, to rozumiem, że w ogóle nie ma znaczenia dla Jezus? Jakoś nikt go nawet nie wspomniał tutaj.

    Becia przedstawia się jako uczeń kogoś, dla kogo "bronić się" używając siły jest tak oczywiste, że nie podlega w ogóle dyskusji. Ja nie wiem kto to jest, ale to nie jest z pewnością Jezus. Nie ten z Biblii. Ten z Biblii nie bronił się wcale.

    Jego mottem było "Syn Człowieczy nie przyszedł zatracać dusze ludzkie, ale je zachować". Ale widać "ludzkie" nie dotyczą już tych, którzy nam chcą krzywdę zrobić. Wtedy już możemy z błogosławieństwem Boga zatracać, bo po 2000 lat odkryliśmy nagle, że żona jest ważniejsza niż wszyscy ludzie na świecie i ich życie wieczne.

    Zresztą czemu nie? Dla wielu jest.

    Ale wtedy to się jest sługą żony. A nie Jezusa.

    Trzeba się naprawdę raz na coś zdecydować.

  • Lukszmar
    Lukszmar
    5 lat temu

    Pewnie chodziło Martinie o to, że jak Ci napadną na dom i Cię z niego wywalą to Ty nie będziesz miał gdzie mieszkać i Twoja rodzina. Ja się jednak z tym nie zgadzam. Uważam, że tylko sens jest bronić ludzi w czasie wojny, a CI mogą na przykład uciec, albo po prostu zmienić miejsce zamieszkania. Nie ma co się tak przyzwyczajać do rzeczy materialnych. Chyba, że już się naprawdę umiera z głodu, to wtedy można bronić tego pożywienia jakoś. Terytorium jak już tak bardzo chcą to se brać mogą. Nie będę przez nie ludzi zabijać. Na terytorium Rosji też ostatecznie mogę mieszkać.

  • Martin Lechowicz
    Martin Lechowicz
    5 lat temu

    A w Polsce to myślenie dalej jak w średniowieczu.

    Jakie bronienie domu? Jaka znowu ochrona żony? Jakiego znowu kraju? Się nie dziwię, że Komorowski jest prezydentem.

    Wojna to nie jest bitwa kolegów na podwórku, że się da kogoś chronić. Fakt, że Miś pójdzie na wojnę ma taki wpływ na zwiększenie bezpieczeństwa Misiowej Żony, jak tupanie w Zakopanem na trzęsienie ziemi w Chile. Tego argumentu się używa, żeby nabierać masy ludzi na dostarczanie mięsa armatniego, wykorzystując ich atawistyczne wizje świata. Nie ma już od dawna "krajów" - są państwa. A ich istotą nie jest terytorium, bo to nie średniowiecze, gdzie się całe bogactwo opierało na rolnictwie i liczbie ludności, tylko system prawny i struktury własności. A kraj to jest kawał ziemi należący do jakiegoś arystokraty, z którego ten arystokrata żyje. Gdyby dzisiaj były kraje to najbiedniejszymi obywatelami Europy byliby obywatele Liechtensteinu. A są akurat najbogatszymi. Gdyby faktycznie militarna siła tak wiele znaczyła to technicznie rzecz biorąc to podbić ich by mogła średniej wielkości grupa kibiców Legia-Warszawa.

    Ludzie, zerknijcie w kalendarz: to nie jest rok 1415 tylko 2015. Trochę się pozmieniało.

    Sęk w tym, że w Polsce mało kto jest na bieżąco z rzeczywistością, dlatego się potem takie głupoty opowiada. I dlatego wszyscy dookoła od dziesięcioleci tak łatwo wykorzystują Polaków do swoich interesów, korzystając z ich mentalnego zacofania. Starczy się tylko odwołać do ich archaicznych wizji rzeczywistości i już lecą się zapisać pod twoje rozkazy.

    Ja tu jednak proponuję, żeby dostosowywać sobie model rzeczywistości w głowie do rzeczywistości, a nie odwrotnie. Każdy uczeń historii wie jak źle się kończy myśleć po staremu w nowym otoczeniu.

    Krótko mówiąc: przemyśleć to wszystko sobie trzeba. Od początku.

  • Martin Lechowicz
    Martin Lechowicz
    5 lat temu

    A jak już o tym mowa to czy ktoś może wyjaśnić co to znaczy "bronić nieruchomości"?

    Przed czym, przepraszam, bronić? Że ją zabiją czy że ją zgwałcą?

  • Misiu. TEN Misiu.
    Misiu. TEN Misiu.
    5 lat temu

    absolutnie nie jestem za równouprawnieniem!ja chce rodzić dzieci i siedzieć w domu i chce by w razie wojny mój mąż ochronił mnie i nasze dzieci.mąż (przyszły) się ze mną zgadza.ja chce być traktowana podrzędnie, jakkolwiek by to nie brzmiało i chcę by odpowiedzialność była po stronie mężczyzn.co do obrony kraju, to mówiłam już w audycji, a jeśli nie i tylko o tym pomyślałam, to miałam na myśli obronę bliskich, a nie samego terytorium.

    ps. jestem Becia, a nie Beata, czy Beatka.

    to oczywiście pisała Becia, a nie Misiu ;)

  • zajadacz
    zajadacz
    5 lat temu

    Becia, Ty serio myślisz, że ktoś będzie walczył za ten kraj? Połowa z ludzi (jeśli tylko będzie mogła) to stąd ucieknie. Walczyć? Za co? Jedyne co się opłaca to bronić swojej nieruchomości. Ale tu też jest problem, bo najpierw trzeba do tego mieć broń. A skąd ją wziąć jak nie wolno posiadać? No i nieruchomości najczęściej są w miastach, a miasta podczas wojny mają najbardziej przerąbane. Dużo lepiej żyje się ludziom na wsiach, bo przynajmniej mają co jeść (własna chodowla) i co pić (własna studnia z wodą). A w mieście to jak odłączą prąd może być wielki problem z wodą (nawet jak masz swój własne agregat+zapas paliwa to na nic się to nie zda). Hugo ostatnio wrzucił na FB artykuł, którego lekturę polecam: http://wolna-polska.pl/wiad... Ja na szczęście mam do Niemieckiej granicy mniej niż 10 km, więc nawet na pieszo mogę uciec z kraju w jeden dzień.

  • Brahmin
    Brahmin
    5 lat temu

    Co dziwne jak na enklawę, Beata jest jedną z osób z którą w dużej części się nie zgadzam. To tak jakby chciała zjeść ciastko i mieć ciastko. Odnoszę wrażenie jakby całkowicie jej odpowiadało nowoczesne równouprawnienie w prawach kobiet, równe pensje, równe przywileje, a jednocześnie chciała by narzucić obowiązki i oczekiwania względem mężczyzn z zamierzchłych czasów. Tak namawia Pani mężczyzn do udziału w wojnie i obronie, że najchętniej puścił bym Beatke przodem, niech wyłapie kilka kulek lub minę, będzie w tym tak samo dobra jak i ja. Wracając do równouprawnienia, to albo ono jest, albo mężczyzna odpowiada za całą rodzinę a kobieta rodzi dzieci, słucha i siedzi cicho. Ale kobiety nie chcą być traktowane podrzędnie więc też niech nie oczekują że wszystkie obowiązki i odpowiedzialność będzie po stronie mężczyzn.

  • GregKoval
    GregKoval
    5 lat temu

    Tak nawiasem mówiąc zajefajny tytuł artykułu: "MON po cichu wprowadza...", a w tekście linki do oficjalnych rozporządzeń. To gdzie jeszcze te akty powinny być publikowane, oprócz Dziennika Ustaw?

  • Becia
, żeby skomentować.