Wariaci z OPZZ i dupki z Allegro

Długość: 91min MP3 (65,8MB) RSS

Dziś dwa główne tematy: postulaty OPZZ, które wyznaczają nowy poziom bezmyślności oraz jak sobie radzicie z miernymi sprzedawcami z Allegro.

Martin Lechowicz

Jest sprawa. Trzeba pogadać.

  • Patryk Bernasiewicz
    Patryk Bernasiewicz
    6 lat temu

    Skoro klucz okazał się lewy, to równie dobrze mógł zakosić go ze strony z pirackimi kluczami. Żadna to korzyść, tylko stracony czas :P

  • Robert Kowalczyk
    Robert Kowalczyk
    6 lat temu

    Czyli niby Ci oddali, ale i tak korzystasz z tego, co kupiłeś...? Podwójna korzyść :)

  • Martin
    Martin
    6 lat temu

    Fikcyjna umowa o pracę jest tak samo nielegalna jak fikcyjna umowa o dzieło.

    To było nielegalne, bez żadnej wątpliwości. Nie było przecież de facto stosunku pracy.

  • Martin
    Martin
    6 lat temu

    Wszyscy jesteśmy trochę głupi.

    W praktyce to można więcej wymusić na pracodawcy jak zatrudnia na czarno, szaro albo złoto niż na umowę o pracę. Bo w rzeczywistości, gdzie przedsiębiorca jest domyślnie winny w oczach urzędnika, można go szantażować ile wlezie.

    Do tego trzeba znać swoje prawa i rozumieć jak co działa w systemie.

    Tak czy owak, pracowałem i na umowie o pracę i na innych typach, i nie widzę żadnej różnicy. No, oprócz tego, że się zarabia mniej. Poza tym niczego specjalnego to nie daje, i szkodzi obu stronom, bo przeszkadza się umawiać tak, żeby wszystkim pasowało. Kupę ściemy jest przy tym zawsze.

    A kto się okaże głupi to nie idzie przewidzieć. Jeżeli na przykład za parę lat przeforsują "emeryturę obywatelską", czyli "dla każdego po równo" to głupi będą wszyscy ci, co wybierali zawsze umowę o pracę za mniej, jak mogli wybrać umowę o dzieło za więcej. A ostatecznie dostaną tyle samo co ja, który w ogóle nic nie zarabiam.

    No ale kto to przewidzi co w tym kraju wymyślą?

    Póki co wszystko wskazuje na to, że nie będzie żadnych większych reform i jednocześnie nie pozwoli się na żadne duże bankructwa, a to oznacza tylko jedno: inflację i zniszczenie waluty.

    No bo zwyczajnie nie może się to skończyć inaczej przy takich założeniach.

    Chyba, że będzie dżuma, UFO wyląduje, ropa wytryśnie z pałacu kultury - nie wiadomo.

    I kto będzie głupi? Też nie wiadomo.

  • Martin
    Martin
    6 lat temu

    O, no to fajnie wiedzieć, że to naprawdę działa, a nie tylko chwyt reklamowy.

    Ja miałem sytuację na eBayu, bo kupiłem sobie klucz do Windows (zresztą właśnie z niego piszę) a się okazał jakiś lekko lewy. Niby prawdziwy, ale nie na sprzedaż czy coś.

    Więc zgłosiłem, że hej, gość pisał że to legalny klucz - i zwrócili mi pieniądze. Od razu. Bez pytania. Bez czekania. Bez dowodów, skanów, faksów i śledztwa.

    Tak mnie zatkało, że do tej pory się nie odetkałem. Niby normalne, ale nie w Polsce.

  • Martin
    Martin
    6 lat temu

    eBay działa też w Polsce. No ale popularności nie zdobywa. Polacy jakoś nie lubią integrować się ze światem.

  • Przedsiebiorca z UK
    Przedsiebiorca z UK
    6 lat temu

    Co do problemów z nieuczciwymi sprzedawcami na allegro i pohamowaniem od
    wystawiania negatywnych komentarzy to moze przytocze kilka przykladow
    jak to zostalo rozwiazane na portalach takich jak ebay UK i amazon UK,
    gdzie od kilku lat handluje.
    Co do komentarzy na eBay (to jest
    najbardziej zblizona platforma do allegro), sprzedawca (biznesowy) NIE
    ma mozliwosci wystawienia negatywnego czy neutralnego komentarza, moze
    go poprostu nie wystawiac. Wiekszosc sprzedawcow ustawia automatyczne
    wystawienie pozytywa po otrzymanej platnosci.
    Platnosci w 99.9%
    obsluguje PayPal i w razie oszustwa zgloszonego przez kupujacego, ten ze
    portal blokuje srodki na koncie sprzedawcy bez pytania - sprzedawca
    musi udowodnic ze zrobil wszystko zgodnie "ze sztuka" - klient nasz Pan.
    Amazon
    jest o kilka poziomow wyzej w kwalifikacji "klient nasz Pan". Pieniadze
    sprzedajacym wyplaca raz na dwa tyg. wiec nie ma najmniejszego problemu
    z ich blokowaniem. Prowadzi rating sprzedawcy oparty m.in. na szybkosci
    wysylki do klienta, czasu odpisywania na maile (odpisanie na pytanie po
    24h jest karane obnizeniem ratingu konta sprzedawcy), poziomu
    zadowolenia klienta z obslugi posprzedazowej i wielu innych. Ogolnie
    amazon to jedna wielka statystyka - ale dziala. Poza tym amazon ma o
    okolo 70% wyzsze prowizje dla sprzedawcow - ale sami zgadnijcie gdzie
    ludzie czesciej kupuja.
    Podsumowujac
    Sa rozwiazania, ktore juz
    dzialaja poza Polska, wiec moze uda sie komus stworzyc portal, ktory
    przycmi allegro. Chyba, ze Polska mentalnosc nie pozwoli.
    Pozdrawiam Pawel z UK

  • Tostu
    Tostu
    6 lat temu

    Oj, Martin, nie narzekaj na odgrzewanych. Po to jest internet, żeby słuchać rzeczy już gotowe. Jak chcę coś oglądać równo o godzinie narzuconej z góry mam telewizję. Internet pozwala obejrzeć cały sezon ulubionego serialu kiedy ten już się skończy.

    A największy problem podcastów słuchanych na żywo jest taki, że na Enklawie dyskusja jest żywa i prędka, przez co skakanie między tematami jest nagminne, więc jak pójdziesz sobie do kibla odcedzić kartofelki, wracając, nie rozumiesz, co się dzieje. Potem chwilę otworzyć drzwi i zrobić kanapkę, a temat tak różny, jakbyś słuchał innej audycji.

    A tak spokojnie usiądziesz, możesz zrobić pauzę i wszystko jest w porządku.

  • Karolina
    Karolina
    6 lat temu

    Żeby ludzie byli tak kreatywni w rozwijaniu własnej firmy, jak w zwalczaniu konkurencji....Zwłaszcza, że w tym drugim przypadku podnosiliby przecież konkurencji poprzeczkę.

  • stach
    stach
    6 lat temu

    Zdaje się Krawiec jest, znaczy w poniedziałek o 20.

  • Tomasz Fonfara
    Tomasz Fonfara
    6 lat temu

    przede wszystkim podawajcie nazwy tych firm, bo para idzie w gwizdek

  • stach
    stach
    6 lat temu

    Słuchałem, słuchałem, dziekuJEM, dziekuJEM, odwdzięczem się w kolejnej KAudycji Zkury ;)

  • Patryk Bernasiewicz
    Patryk Bernasiewicz
    6 lat temu

    Martin, ja kupiłem sobie PlayStation 4 z Allegro w lipcu ubiegłego roku. Cena interesująca, pani sprzedająca napisała, że to nietrafiony prezent dla jej dziecka - całkiem wiarygodna historyjka.

    Po kilku dniach - żadnego kontaktu. Pracownik Allegro stwierdził, że najprawdopodobniej padłem ofiarą oszusta, a właścicielce ktoś podprowadził hasło do konta. Zawiadomienie o przestępstwie wylądowało na policji jeszcze tego samego dnia. Allegro udostępnia wzór zawiadomienia i w strefie pomocy masz wszystko krok po kroku, co należy zrobić, żeby odzyskać pieniądze.

    Co ciekawe, to Allegro zwraca Ci pieniądze, a po sfinalizowaniu formalności czekasz na informację, że wszczęto postępowanie. Potem w ciągu maks. 30 dni Allegro podejmuje decyzję, czy oddać Ci hajs z własnego funduszu ubezpieczeniowego, a serwis jak gdyby przejmuje od Ciebie sprawę.

    Po dwóch miesiącach dowiedziałem się, że policja porzuciła postępowanie ze względu na nieznalezienia sprawcy. Jedyną stratną stroną było w tej sytuacji Allegro i bardzo fajnie z ich strony, że mają taki bajer. Ponoć Twoje zakupy do 10.000 zł są w ten sposób ubezpieczone.

    Szukaj tego pod hasłem "Program Ochrony Kupujących". A co tam, masz linka nawet.
    http://pomoc.allegro.pl/art...

    Tylko moja rada - nie odkładaj tego zbytnio na później, bo policja może zwlekać z rozpoczęciem sprawy, a bez druczku o wszczęciu postępowania nie wskórasz nic, mimo, że masz na to 120 dni. Ja z drugiej strony dostawałem szału, bo wszystko miałem załatwione w tydzień, a czekać musiałem minimum 30 dni... :)

  • stach
    stach
    6 lat temu

    Zauważam dookoła powszechną schizofrenię objawiającą się jednoczesnym przekonaniem, że ZUS albo nie wypłaci nic albo jedynie marne grosze, oraz że tylko umowa o pracę ze wszystkimi składkami to prawdziwa robota, do której warto się fatygować. Ale ja już rozumiem! O stabilność i bezpieczeństwo chodzi! Takie pozorne, ale na papierze wygląda ładnie.

    Otóż ludzie z jakiegoś powodu żyją w przeświadczeniu, że tylko umowa o pracę daje możliwość egzekwowania czegokolwiek od pracodawcy. Prawo pracy, przywilej jedynie etatowców, jest mityczną tarczą, bez której szef wymusi na tobie co tylko zechce, a ty nie dasz rady się obronić, zaprotestować czy odejść. "Śmieciówka" to taka umowa niewolnictwa, każdy sąd cię wyśmieje i wyrzuci, jak z nią przyjdziesz i będziesz próbował czegoś dochodzić. Więc czekają cię obowiązkowe nadgodziny, mobbing i niesmaczny catering, a do tego jeszcze nie wiesz czy w ogóle ci ktoś zapłaci! A potem zwolni cię z godziny na godzinę, mimo, że właśnie spędził kilka tygodni przyuczając cię do stanowiska.

    Natomiast do etatowego pracownika jak wszyscy wiemy przychodzi co tydzień wróżka z PIPu i wymusza na podłym przedsiębiorcy miłą atmosferę w biurze, kwartalne podwyżki i dożywotnie zatrudnienie. No i kto tu jest głupi, Martin?!

  • BMBM
    BMBM
    6 lat temu

    Nielegalne to może nie, ale faktycznie dziwne. Ale tu też jestem w stanie jakoś tam zrozumieć, albo starać się bardzo zrozumieć pracodawcę, który też chce mieć święty spokój na wypadek kontroli, u księgowej, która ma już wszystkie możliwe wzory umów o pracę itd. Nie zmienia to faktu, że OPZZ to ładni popierdoleńcy.

    Edit:
    Żałuję, że nie mogłem zadzwonić, ale o tej porze już śpię... ;)

  • Martin Lechowicz
    Martin Lechowicz
    6 lat temu

    No, to można zrozumieć, fakt. Chociaż tak naprawdę to nie jest jakiś problem, którego się nie da załatwić. Ale człowiek ma w sobie coś takiego, że lubi być w porządku. Lubi mieć takie poczucie. Nie mówiąc już o świętym spokoju.

    Ale przykładu z wymuszaniem umowy o pracę nijak zrozumieć nie potrafię. W tamtej sytuacji zastosowanie umowy o pracę było przecież... nielegalne!

  • BMBM
    BMBM
    6 lat temu

    Nawiązać chciałem do tego co mówił kolega po Jacku. Jestem w stanie zrozumieć tamtego programistę, co nie chciał bez kwitów robić. Jest prosty powód - to on będzie miał problem, jak przyjmie pieniądze i to jeszcze przelewem ot tak. Ślad na koncie zostaje, przy jakieś tam rutynowej kontroli może wyjść i problem duży. I nie chodzi o jakieś tam bycie "praworządnym", tylko święty spokój jest cenniejszy czasami niż kilka złotych.

  • Jacek
    Jacek
    6 lat temu

    Dzięki Roman ! Wzruszyłem się wiesz .... jesteś pierwsza pośród komentujących osobą jaka w czymś przyznała mi choć trochę racji . Zazwyczaj próbują mnie zaorać - w tym kontekście to co napisałeś jest tym bardziej miłe.

  • stach
    stach
    6 lat temu

    Wydaje mi się, że Blacha ma trochę racji, tylko inne są wnioski.
    Amazon płaci swoim pracownikom po 2k z pełnymi składkami i bonusami. Tyle, że ma problem ze znalezieniem kogoś do pracy. Zwykle dostają się tam jacyś bezrobotni przymusowo wysłani z urzędu pracy z okolicznych wsi. Tych ludzi trzeba pilnować i są niewydajni.
    Po podniesieniu kosztów pracy istnieje szansa, że na rynku pojawi się więcej osób oswojonych z jakąś pracą, którzy trafią do Amazona.
    Podobnie mogą liczyć inne firmy, które stać na zatrudnienie.

    Bądźmy szczerzy. Kto zatrudnia ludzi na umowę? Jacyś Janusze biznesu, dla których wszystko jest strasznym kosztem, a zakład to niewydolne gówno tworzące produkty z wielkim trudem i szefem "wszystko sam".

    Normalna firma to taka w której sam sobie możesz wybrać typ umowy i nie ma z tym problemu.

  • 513ry
    513ry
    6 lat temu

    Jak to po co pracodawcy ZUS? A gdzie upchnąć trzy miliony? W tym sęk ^^

    https://www.youtube.com/wat...

  • stach
, żeby skomentować.