ROZMOWA - Kwaśnicki / Sieroń / Machaj

Długość: 55min MP3 RSS

Moimi gośćmi są dzisiaj: Witold Kwaśnicki - profesor zwyczajny na Uniwersytecie Wrocławskim, popularyzator austriackiej szkoły ekonomii. Arkadiusz Sieroń - redaktor naczelny mises.pl, laureat nagrody Prezesa Rady Ministrów 2016 za pracę doktorską " Skutki wzrostu podaży pieniądza z perspektywy efektu Cantillona" Mateusz Machaj - założyciel i główny ekonomista Instytutu Misesa, Rozmawiamy o konsekwencjach działań hojnych rządów, zasiewamy wątpliwości w młodych umysłach, wspominamy jak to się wszystko zaczęło oraz spekulujemy jak to się wszystko skończy. A wszystko w przyjacielskiej i bardzo optymistycznej atmosferze. Wsparcie: patronite.pl/agent

Tomasz Agencki

Radiowiec. Wolnościowiec. Przyszły dysydent. AgenTomasz przedstawia co tydzień dziesięć najważniejszych newsów tygodnia, odrzuconych przez głównoźródlane media.

  • Lukszmar
    Lukszmar
    2 lata temu

    Przy okazji w ramach newsów znalezionych w internecie:
    http://www.superstacja.tv/w...

    Rewelacje od niejakiego prof. Zielonki z Oxfordu...

  • Lukszmar
    Lukszmar
    2 lata temu

    Ciekawy wywiad. To co mnie zaskoczyło to optymizm tych ludzi. Jak się patrzy na dług publiczny w Polsce i na świecie oraz socjalistyczne tendencje w krajach wysoko rozwiniętych to człowiek zaczyna mieć spore wątpliwości, że będzie dobrze (przynajmniej w znaczeniu ekonomiczno-gospodarczym). Chociaż fakt technologia i rozwój cywilizacyjny nas tu trochę ratują, ale przecież socjalizm/komunizm to taki ustrój w którym piasku może zabraknąć na pustyni w końcu. Dowodem na to jest chociażby to, że wciąż państwa jakieś bankrutują. Z kolei perspektywa masowej kolonizacji odległych planet (przynajmniej w stopniu pozwalającym powiększać ogólne bogactwo ludzkości) jest raczej dość odległa - powiedziałbym, że jakieś 50-100 lat przynajmniej dzieli nas od tego o ile w ogóle to nastąpi. Tak, więc z całym szacunkiem, dla ich dorobków naukowych i znajomości tematu tych panów, ale nie wiem czy nie przesadzają z optymizmem...

, żeby skomentować.