Najsmutniejszy odcinek w roku

Długość: 111min MP4 MP3 (53,4MB) RSS

Raz na jakiś czas człowiek ma tak dość, że normalnie ma dość. I wtedy się zastanawia ten człowiek czy może pora zakończyć Odwyk? Człowiek więc podzielił się swoimi myślami z innymi i zapytał co myślą na ten temat.

Martin Lechowicz

Rozmowy ze słuchaczami na tematy Biblii, Boga, księdza, egzorcyzmów. Ale głównie Biblii. Założenie jest takie, że punkt widzenia jest indywidualny, każdy ma swój i ma do niego prawo. Prowadzący też. Żadnej propagandy kościołów z jedynie słusznymi poglądami się tu nie uprawia, za to można poznać wiele ciekawych osób.

  • Jacek
    Jacek
    5 lat temu

    Ja myślę ,że to prowokacja i to wielka prowokacja ! Już w jednej serii Martin był tak potwornie zmęczony , wszystkim oznajmił ,że to koniec po czym rozpoczał podobny cykl tylko pod inna nazwa.

    Nie dajcie się nabrać ! xD

  • Michał
    Michał
    5 lat temu

    Niby Fajne te wszystkie wartości ale czemu żeby być po prostu dobrym człowiekiem trzeba wierzyć w bajki? Że niby to pomaga w tym? No niby tak... ale jak człowiek w miarę inteligenty twierdzi, ze jak ktoś kto nie poznał Jezusa to umrze to ręce opadają.

    "Odwyk jest katalizatorem do myślenia" coś takiego też pada, czesto lub w innej formie. Tak, niestety tak, tylko co to za myślenie? Brać biblie na serio i na zrozumienie? To jest w sumie gorsze niż wiara bez znajomości bibli, bo taki człowiek to nie wie w co wierzy i jest po prostu ignorantem, "wierzy" z przyzwyczajenia i wychowania. Ale przeraza mnie na prawdę jak mozna znać biblie w takim stopniu i wierzyć w to?
    Bo "działa"? Ta wiem, ze wiara działa inne religie tez "działają", szaman tez "działa" no i co z tego?
    Ja jednak pomimo tego jestem za odwykiem, bo uważam ze nie ma nic lepszego jak pokazywanie zwykłym ludziom którzy niby wierzą, biblii.

    Martinie, zawsze się chwalisz jak to na wszystko patrzysz globalnie i przeważającej większości tak jest w zasadzie we wszystkich chyba tematach oprócz tej własnie religii, tu masz niestety klapki na oczach i trudno mi zrozumieć jak to możesz, ze sobą pogodzić w głowie.
    Ale słuchając Cie od dłuższego czasu widać pewne zmiany jednak, sam je nawet zauważasz wiec jest nadzieja. :)
    Faktycznie zrób sobie przerwę od prowadzenia audycji i przemyśl sobie wszystko bo w tej chwili trudno może Ci pomyśleć obiektywnie bo ciągle w tym tkwisz?

    Ja powoli tez zaczynam myśleć, ze może ta wiara faktycznie tak bardzo nie przeszkadza? Bo u Ciebie Martinie ten iracjonalizm w sprawach wiary jest w miarę oddzielony od reszty rozumowania wiec może faktycznie skoro pomaga Ci to w motywacji i czynieniu dobra to niech i tak bedzie?
    Własnie to jest główny argument u przeciwników wiary, ze ogłupia ludzi, bo jednak większość wierzących to idioci, ale czy to faktycznie przez wiarę są idiotami czy pomimo tego? (btw wśród ateistów tez jest cala masa debili, % jest chyba taki sam co u wierzących). ;)

    Boje się jedynie tego jak wiara jednak u tych którzy już nie potrafią myśleć jeszcze bardziej pogarsza sytuacje. :(
    Oraz tego, ze jednak mając tylko wiarę mozna sobie w końcu zrobić krzywdę.

  • Mateusz
    Mateusz
    5 lat temu

    Pierwszy raz oglądałem Odwyk (Godzinki) i za bardzo nie wiem o-so-chozi w tym programie. Musiałbym przesłuchać parę odcinków, aby móc napisać coś więcej. W każdym razie, dosłownie od niedawna zacząłem słuchać Kontestacji i przy okazji też Enklawy, mimo że znałem już dużo wcześniej te pierwsze radio, ale jakoś nie wiem dlaczego zawsze kończyłem na stronie głównej. Myślę, że jest to problem współczesności. Jest tak dużo treści, że nie jesteśmy jej w stanie całej przyswoić, dlatego trzeba dokonywać selekcji, co jak się okazuje nie jest takie proste.

    Bardzo mi się podoba audycja Koczowisko Dekadencji. Myślę, że jest to strzał w 10 i jakiś mini-zalążek wolnościowego medium. Słucha się tego, mając wizję jakby mogły wyglądać takie prawdziwe media wolnościowe, typu radio, TV, portale internetowe itp. Gdyby środowisko wolnościowe miało nieprawdopodobnie większe środki, to... ale byłoby super. :)

    Uważam, że jesteś bardzo cenną osobą, kompletnie inną i niepowtarzalną. I to wcale nie działa w taki sposób, że ktoś może robić coś za Ciebie, bo to nie będzie już takie samo. Każdy otrzymał indywidualny zestaw talentów i swoją własną misję, dlatego może zastanów się co za tym stoi, że chcesz zrobić coś nowego, niepowtarzalnego? Może masz jakąś inną misję do wykonania, a to były dopiero przygotowania? Dlaczego Bóg dał Ci takie talenty, a nie inne? A może ten niedosyt i tęsknota jest naturalną chęcią powrotu do Boga, czego tu na ziemi jeszcze do końca nie doświadczamy i nie doświadczymy?

    Ciekawe jest też to, że nawet jak jesteś smutny, to wyglądasz jakoś tak radośnie. Masz bardzo pozytywny sposób bycia i może dlatego nie widać w ogóle u Ciebie żadnego stresu (choć to, że o tym mówisz jest ważne, bo ktoś inny nie widzi jak jego słowa wpływają na Ciebie).

    Jesteś osobą, której się coś chce i na czymś jej zależy. Jakże trudno jest spotkać takich ludzi, tym bardziej w swoim własnym otoczeniu. Mi przynajmniej nie udało się poznać osobiście ludzi, którzy żyją po swojemu i nie chcą chodzić utartymi ścieżkami, tylko szukają swojego spełnienia, zbawienia. Chcą coś tworzyć, mają wizję, marzenia trochę inne niż zdobyć pracę i spłacać kredyt przez 30 lat.

    Szczerzę pisząc nie miałem zamiaru pisać tego typu wypowiedzi, gdyż myślałem, że nie ma takiej potrzeby. Jeżeli chcesz, napisz co o tym myślisz.

, żeby skomentować.